1880

W czasach, kiedy Polski nie było na mapie, przy Rynku Głównym w Krakowie, Pan Tadeusz Tarasiewicz, polski przedsiębiorca, ojciec 3 synów i 2 córek, prowadzi sklep. Sprzedaje w nim cement, aż pewnego dnia bankrutuje i żeby utrzymać rodzinę, wyrusza do miejsca, które także współcześnie jest dla nas szansą na nowy lepszy start …

01_Pluton_Tadeusz_Tarasiewicz-2

1882

Dociera do Warszawy, która znajdowała się na terenie Cesarstwa Rosyjskiego. Jest rok 1882, zaledwie kilka lat wcześniej na świecie pojawił się pierwszy telefon i pierwsza żarówka. Polacy, żeby napić się kawy, są zmuszeni kupować zielone ziarna i palić je własnoręcznie w domu, na patelniach, na których wcześniej m.in. smażyli mięso.

Pan Tadeusz Tarasiewicz postanawia to zmienić …

Zakłada pierwszą na ziemiach polskich palarnię kawy, którą nazywa Pluton, i jej kierownictwo powierza swojemu synowi Janowi. Firma rozwija się dynamicznie i całkowicie zmienia podejście Polaków do sposobu parzenia i picia kawy.

1907

Pan Tadeusz z rodziną i pracownikami przygotowują się do obchodów XXV-lecia firmy, których niestety nie doczekuje stojący u jej sterów Jan. Firma stanęła przed wielkim sprawdzianem, ponieważ pozostali członkowie rodziny nie byli zaangażowani w prowadzenie Plutona, nikt nie spodziewał się, że los szykuje jeszcze większe wyzwanie …

Pan Tadeusz umiera, a ziemie polskie stają się areną walk w I wojnie światowej. Tuż przed śmiercią udaje mu się spłacić wszystkie długi, które pozostały po jego sklepie z cementem w Krakowie.

Pieczę nad firmą i rodziną sprawują dwaj synowie – Michał, aktor teatralny, i Tadeusz junior.

1914

Pluton wchodzi w ten trudny okres, bardzo silnie zintegrowany, ponieważ tuż przed wybuchem wojny firma zostaje przekształcona w towarzystwo akcyjne i właściciele dokonują rzeczy niezwykłej – przekazują część akcji pracownikom.

Przez działania wojenne import kawy do Polski jest praktycznie niemożliwy, ale to jeszcze nie jest największy problem, z jakim przychodzi się zmierzyć …

Cała rodzina Tarasiewiczów formalnie była obywatelami austriackimi i została przymusowo przesiedlona w głąb Cesarstwa Rosyjskiego. Pluton miał pozostać bez kierownictwa swoich właścicieli

Na szczęście na ratunek przyszedł przyjaciel rodziny i działacz społeczny – Stanisław Hirszel, który przeprowadził Pluton przez cały okres I wojny światowej i pozostał na jego jej czele aż do 1934 roku.

Firma dzięki przedsiębiorczej postawie – produkcji substytutów kawy i zaangażowanej załodze, wychodzi z wojny jeszcze silniejsza

1918

Polska odzyskuje niepodległość, rozpoczyna się bardzo trudny okres budowy państwa i jednocześnie jeden z najpiękniejszych okresów naszej historii – XX-lecie międzywojenne, rozkwit polskiej przedsiębiorczości, w której Pluton odegrał jedną z wiodących ról.

Firma rozbudowuje swoją sieć sprzedaży i swoim zasięgiem obejmuje obszar od Poznania na zachodzie, po Lwów na wschodzie.

1934

W 1934 r. niespodziewanie umiera Stanisław Hirszel i stery w firmie obejmuje 24-letni Kordian Tarasiewicz, wnuk Pana Tadeusza, założyciela firmy.

Nowy dyrektor Plutona okazuje się prawdziwym wizjonerem, z którego dziadek byłby na pewno dumny, wprowadza on w firmie wiele rozwiązań wyprzedzających swoje czasy i firma jeszcze dynamiczniej się rozwija.

Pluton staje się ikoną okresu XX-lecia, jest częścią kultury – piszą o nim poeci, a także scenarzyści teatralni.

Pan Kordian blisko współpracuje z Janem Wedlem, którego nazywa swoim biznesowym przyjacielem. Wśród klientów firmy są m.in. Cukiernie A. Bliklego, sklepy Wedla, Hotel Europejski, Kawiarnia Ziemiańska, czy Cafe Bristol.

Ten piękny okres przerywa kolejne dramatyczne wydarzenie …

1939

Wybucha II wojna światowa. Cały zapas kawy, który posiada Pluton, zostaje zarekwirowany. Kordian Tarasiewicz stawia sobie za cel utrzymanie ponad 100-osobowej załogi firmy do zakończenia działań wojennych. Aby było to możliwe, firma zwiększa produkcję kawy zbożowej, ale to nie wystarcza, w związku z tym otwiera kawiarnie, rozpoczyna produkcję marmolady i angażuje się w rozlewnię win.

Podstawowym celem jest pomoc jak największej liczbie osób. Przed wybuchem Powstania Warszawskiego firma zatrudnia 250 osób, zapewniając wszystkim pracownikom pomoc społeczną – opiekę lekarską, zakup leków, a dodatkowo finansuje schroniska dla dzieci wysiedlonych z Zamoyszczyzny.

Niestety, w trakcie walk powstańczych palarnia Plutona zostaje zniszczona …

1950

Wojna się kończy, rodzina wraz z całą załogą przystępują do odbudowy palarni, niestety, tuż po jej odbudowie, budynek zostaje przejęty przez władze miejskie na podstawie dekretu Bieruta, a firma zostaje obciążona domiarem podatkowym, co zmusza ją do ogłoszenia bankructwa w 1950 r.

Kordianowi Tarasiewiczowi udaje się spłacić długi firmy 6 lat później, ale niestety nie udaje się reaktywować działalności firmy. Wnuk Pana Tadeusza umiera w 2013 roku w wieku 103 lat, do końca marząc o powrocie Plutona na rynek …

2017

Mamy rok 2017, nareszcie wracamy. W Plutonie wierzymy, że tak jak literatura, architektura, czy sztuka, wielkie polskie marki, historia polskiej przedsiębiorczości, są częścią naszego dziedzictwa.

Rozpoczynamy walkę o powrót na sklepowe półki i do Waszych domów.

To tylko niewielka część naszej historii, chcesz
dalej słuchać naszej opowieści?

Obserwuj nas na Facebooku:
www.facebook.com/kawapluton